Święte Triduum Paschalne

Triduum 2015poswiecenie pokarmow

IV Ekstremalna Droga Krzyżowa

EDK 2015 kosciol

Rekolekcje Wielkopostne 2015

Witek Wilk

„To współczesny św. Paweł. Słuchanie go grozi… nawróceniem” – pisze o Witku Wilku ks. Rafał Nitek. Głosi słowo tak, że tysiące ludzi oddaje życie Jezusowi. Są też uzdrowienia z chorób. Rodzina Wilków jest ciągle w drodze. W ciągu roku przemierzają 70 tys. km i głoszą słowo na 53 turach rekolekcji po prawej: „Idźcie na świat i głoście Ewangelię. (...) Tym zaś, którzy uwierzą, te znaki towarzyszyć będą: w imię moje złe duchy będą wyrzucać (...). Na chorych ręce kłaść będą i ci odzyskają zdrowie” (Mk 16,15-18) – Pan pozwala mi doświadczyć tych znaków – mówi Witek Wilk

Jest żartobliwe powiedzenie, że z rzeczy, które robił Jezus, Witek Wilk jeszcze tylko po wodzie nie chodził. – Jeszcze kilka by się znalazło – śmieje się ewangelizator. Na rekolekcjach dla ruchów i stowarzyszeń katolickich w Gliwicach powie: – Chodzenie po wodzie, przechodzenie przez ścianę i zamiana wody w wino – tego jeszcze nie widziałem. Ale nic nie dzieje się Witkiem Wilkiem! To czyni Bóg! Jestem grzesznikiem i mam świadomość swojej grzeszności i ułomności. Jeden z najlepszych perkusistów w Polsce jest ciągle w drodze. Z całą rodziną: czwórką dzieci i żoną Sylwią. Judyta (11 lat), Dominik (9), Lenka (7) i najmłodszy Samuel (9 miesięcy) chętnie wyciągają do nas ręce. Nie chodzą do szkoły. Mama, pedagog z wykształcenia, prowadzi home schooling. Dom Wilków to czarny 7-osobowy chevrolet. – Są tylko dwa takie w Polsce. Jeden ma zespół Wilki. A drugi my, Wilki – śmieje się właściciel. – O ten samochód modliliśmy się cztery lata – dodaje Sylwia, żona Witka. W vanie jest rozkładane łóżko, tak żeby w czasie nocnych przejazdów można było spać. Dzieci oglądają na dłuższych trasach filmy. Wilki przenoszą się z miejsca na miejsce. W 2012 r. wygłosili 53 tury rekolekcji w Polsce. Głosili słowo już w Irlandii, w Niemczech, na Ukrainie. – Byliśmy na Ukrainie razem w 2000 r. Witek głosi słowo z taką mocą jak św. Paweł. Jest Bogu bardzo posłuszny. Jedzie tam, dokąd Bóg go posyła – mówi ks. Rafał Nitek, palotyn. – Jechał 2000 km z małym dzieckiem na rękach. Tylko po to, żeby ludziom mówić o Jezusie! Czasem w czasie prorokowania czy modlitwy z nałożeniem rąk w imię Jezusa Chrystusa ludzi opuszczają choroby, nowotwory, ślepota, głuchota, wodogłowie znika, nałogi, uzależnienia od seksu, nikotyny, alkoholu, narkotyków. Bywa, że Witek dwie godziny przez telefon się nad kimś modli. – Taki uzdrowieniowy call center – śmieje się Wilk. – Ale to nie z mojej woli się dzieje. Jeśli Jezus obiecał, że większe cuda czynić będziemy, jeśli w prologu u św. Jana czytam, że „Bogiem było Słowo”, to albo w to wierzę, albo nie. Albo wierzę, że słowo ma taką moc, że Duch Święty działa, albo wiara to farsa. Nie jestem świrem ani borokiem, któremu w życiu zawodowym się nie udało i który teraz jeździ i ewangelizuje – przekonuje Witek Wilk. – Ale moim darem nie jest czynienie cudów! Mam głosić słowo! Ewangelizator jest jak Boży wulkan. Kiedy głosi, gestykuluje, biega po scenie, czasem sala zrywa boki ze śmiechu. Ale zaraz potem rzuca wersetem z Pisma Świętego. Zapada cisza. I pyta: „Czy twoje życie wprawia w podziw niewierzących?”. Znowu cisza. Kiedy na KUL-u w Lublinie dał świadectwo, „przetrącił” życie klerykom seminarium. 60 z nich zawiązało wspólnotę. Po trzech latach formacji rozesłano ich do różnych parafialnych wspólnot. Spotykamy się z Wilkami w bytomskim mieszkaniu rodziców Witka. Przyjechali z Otwocka (tam prowadzą teraz wspólnotę modlitewno-ewangelizacyjną u księży palotynów) do Gliwic na rekolekcje. Dziadek parzy aromatyczną kawę i herbatę z przyprawami. Wszystko musi mieć smak. Jak życie oddane Bogu. Słowo i pasja – Miałem 15 lat. Podchodzi do mnie kapucyn w parafii i pyta: „Wituś, a co ty robisz w wakacje? Bo fajny jest wyjazd – dziewczyny, gitary, śpiew” – opowiada ewangelizator. Fajny wyjazd był podpuchą. Witek wylądował na rekolekcjach. – Wtedy oddałem po raz pierwszy życie Jezusowi. Otrzymałem słowo z Dziejów Apostolskich „Uważajcie na samych siebie i na całe stado, w którym Duch Święty ustanowił was biskupami, abyście kierowali Kościołem Boga, który On nabył własną krwią (…)”. (Dz 20,28-32). – Wróciłem podjarany. Teraz, Wiciu, czad będzie! – myślałem. Cały Bytom jest twój. 220 tys. ludzi będziesz ewangelizować – wspomina Wilk. Entuzjazmu starcza nastolatkowi na tydzień. – Wpadłem w grzech i rutynę życia. Owszem, dalej chodziłem na Msze, jak babcia uczyła na majowe, Różaniec. Po roku spotykam tego samego księdza: „Wituś, a co ty robisz w wakacje?”. I pojechałem znowu do Łętowni. Nowa grupa, bo reszta poszła stopień dalej. Lekcja pokory. I znowu modlitwa i znowu słowo. I znowu ten sam fragment z Dziejów. W 29 wersecie leci tak: „wejdą między was wilki drapieżne, nie oszczędzając stada”. Te wilki mnie, Wilka, uderzyły – mówi. Mija sześć lat. Witek już od dawna zna Sylwię, animatorkę oazy. Ale do czego jest powołany: do małżeństwa czy kapłaństwa? Liderka Odnowy w Duchu Świętym czyta słowo nad Witkiem. Znowu ten sam fragment i dalej. – Werset 33 i 34: „Nie pożądałem srebra ani złota, ani szaty niczyjej. Sami wiecie, że te ręce zarabiały na potrzeby moje i moich towarzyszy”. To jedyny fragment w Dziejach, gdzie św. Paweł cytuje słowa Jezusa nieznajdujące się w Ewangelii. Było dla mnie jasne, że księdzem nie będę. Że mam na siebie zarabiać i dać pracę innym. I tak jest. Witek chłonie Pismo Święte. Cytuje je z pamięci całymi niemal rozdziałami. Mówi, że uczył się czytać na Biblii. Papieskie encykliki, nauczanie Pawła VI, Jana XXIII i Jana Pawła II – to też jego podkład. – Ci wielcy mówili, że jeśli nie będziemy ewangelizować, tylko katechizować, to Kościół umrze! Zresztą mówi o tym też katechizm – przekonuje Wilk. Tylko jak i kogo ewangelizować? – W Bytomiu patrzyli na nas jak na dziwolągów – wtrąca Sylwia. – Czuliśmy, że to nie nasze miejsce. Dokąd jechać? I dostaliśmy słowo „Gotów jestem głosić Ewangelię i wam, i mieszkańcom Rzymu” (Rz 1,15) i fragment z Księgi Ezechiela. Rozeznaliśmy, że chodzi o ludzi ochrzczonych, którzy stracili osobistą relację z Bogiem lub nigdy jej nie mieli. Wilki ruszają w Polskę. Nie zarabiają na rekolekcjach. Jak parafia coś da, to dobrze. Ale bywa, że nie. – Na benzynę wydajemy 30 do 40 tys. złotych rocznie, by pokonać 70 tys. km, na opłaty, ZUS. Poza tym wiele nie potrzebujemy. Ubrania dostajemy. Modlimy się o nie. O żywność, mechanika, lekarza też. Z Bogiem, jak radzi Ignacy Loyola, konsultuję wszystko. Kupno komórki też. I czekam czasem tygodnie na decyzję. Były chwile, że na debetach lecieliśmy. I powiedziałem, że teraz będę oddawać dziesięcinę na ewangelizację. Od tej pory nigdy na koncie minusa nie miałem – opowiada. Witek gra na perkusji, daje koncerty. – Mamy studio nagrań, wydajemy płyty. Z im większą pasją wykorzystuję talent, jaki dostałem od Boga, tym więcej talentów mi przymnaża. Bo najcenniejsze to żyć z pasją i pasją. Sylwia przytakuje głową. – Mijaliśmy się jako nastolatki na ulicy w Bytomiu i w parafii u kapucynów. Witka pamiętam jako tego gościa, który chodził z bandażami na rękach. Od grania na perkusji. Witek ćwiczył po osiem godzin dziennie. Do szkoły muzycznej na wydział jazzu dostał się jako pierwszy na liście. A zgłosił się na dwa dni przed egzaminem. „Kto z was w życiu zajmuje się swoją pasją i ją pomnaża?” – rzuca w czasie ewangelizacji w Gliwicach do członków m.in. oazy i Odnowy w Duchu Świętym. Zaledwie kilkanaście rąk w górze. „A kto z tych, co ręce podnieśli, tą pasją na życie zarabia?” – pyta. Już tylko kilka rąk w górze. „Musicie to zmienić!” – krzyczy Witek. „Wypłyń na głębię! Z Bogiem, z pasją! Twoja praca, a nie nałożenie rąk charyzmatyka zmieni Twoje życie! Wiecie, jakie są moje pasje? Perkusja, dobry dźwięk, piękna muzyka, modlitwa, słowo!” – Witek głosi z pasją. Swoją gorliwością porywa ludzi do Boga – mówi ks. Rafał Nitek. Palotyn z Krakowa poznał Wilka w Ożarowie. – Pamiętam, jak wszedł na salę o kulach, a wyszedł, trzymając je na ramionach. – Miałem zwichniętą nogę, nie umiałem chodzić. Po modlitwie z wylaniem Ducha Świętego kule odrzuciłem – przypomina sobie Wilk. Ale w życiu Witka był moment próby. Zwątpił. I postawił Boga pod ścianą.
Rekolekcje wielkopostne 2015

Święto Żołnierzy Wyklętych

Serdecznie dziękujemy wszystkim za wspólne świętowanie Narodowego Dnia Pamięci o Żołnierzach Wyklętych. Poniżej obszerna relacja z tego wydarzenia. Kliknij

435

6

swieto zolnierzy wykletych

Wielki Post 2015

Wielki Post 2015

Środą Popielcową rozpoczynamy okres czterdziestodniowego przygotowania do największej chrześcijańskiej uroczystości - Świąt Paschalnych.

Wielki Post, bo tak nazywa się ten okres, trwa do początku liturgii Mszy Wieczerzy Pańskiej sprawowanej w Wielki Czwartek. W Popielec – Msze św. z posypaniem głów popiołem ; o godzinie 10.00 w kaplicy i 19.00 w kościele św. Anny . W Środę Popielcową obowiązuje wstrzemięźliwość od pokarmów mięsnych i post ścisły (trzy posiłki w ciągu dnia, w tym tylko jeden - do syta). Prawem o wstrzemięźliwości są związani wszyscy powyżej 14. roku życia, a prawem o poście - osoby pełnoletnie do rozpoczęcia 60. roku życia.

Szczególnymi nabożeństwami Wielkiego Postu są: Droga Krzyżowa odprawiana w piątki oraz niedzielne Gorzkie Żale. Katechizm Kościoła Katolickiego przypomina, że bez nawrócenia serca, czyny pokutne pozostają bezowocne i kłamliwe. I odwrotnie — nawrócenie wewnętrzne skłania do uzewnętrznienia takiej postawy przez widzialne gesty i czyny pokutne.

W naszej parafii Droga Krzyżowa w każdy piątek o godzinie 18.00 a po niej Msza św z nauką pasyjną . Gorzkie Żale z wystawieniem Najświętszego Sakramentu w każdą niedzielę o godzinie 18.30 . Za udział w tych nabożeństwach można uzyskać odpust zupełny pod zwykłymi warunkami.

Wszystkich którzy pragną wziąć udział w Kursie Wiedzy Religijnej organizowanym jak co roku w Wielkim Poście proszę o osobiste zgłoszenie do soboty 28 lutego  2015 r. - ks Robert 

 Plakat Kurs Wiedzy Religijnej 2015

Kurs Przedmałżeński

    malzenstwo     W sobotę 6 marca po Mszy św, o godzinie 19.00 odbędzie się kolejne spotkanie w ramach bezpośredniego przygotowania do sakramentu małżeństwa . ks Robert

Katechezy Drogi Neokatechumenalnej

katechezy 2015

Pielgrzymka do Meksyku

MEKSYK POSZERZONY – 12 DNI-  12 październik 2015 r . 

DZIEŃ 1 – PRZELOT DO MEKSYKU

Przelot samolotem z Manchester do Mexico City (z jednym międzylądowaniem   i przesiadką). Przylot w godzinach wieczornych, transfer do hotelu. (N)

DZIEŃ 2 – GUADALUPE – TEOTIHUACAN  

Rano udamy się do Sanktuarium Matki Bożej w Guadalupe, gdzie po Mszy Świętej zwiedzimy kilka zabytkowych kościołów z okresu XVI – XX wieku. Po południu pojedziemy to Teotihuacan, aby zwiedzić największy zespół archeologiczny w Meksyku, gdzie stoją słynne piramidy Słońca i Księżyca. Powrót do hotelu. (Ś,O,N)

DZIEŃ 3 – MEXICO CITY

Do południa zwiedzimy najważniejsze zabytki przeogromnego miasta Meksyk: Plac Trzech Kultur, gdzie znajduje się najbardziej historyczny w Meksyku kościół – Santiago de Tlatelolco, wielką i ciekawą katedrę i niezwykłe El Zócalo. Po południu czas wolny. (Ś,O,N)

DZIEŃ 4 – TEPOTZOTLAN – TULA – SAN MIGUEL ALLENDE

Udajemy się do miejscowości Tepotzotlan z zabytkami epoki kolonialnej, wśród nich prawdziwy klejnot – w najpiękniejszym stylu barokowym, kapiący od złota   i wspaniałych ołtarzy kościół Jezuitów. W ich konwencie urządzone jest muzeum sztuki wicekrólestwa, czyli sztuki „kolonialnej”. Kontynuujemy podróż dalej na północ   i zwiedzamy zespół archeologiczny w Tula, stolicę Tolteków z unikatową piramidą zwieńczoną kolosalnymi posągami wojowników. Na kolację i nocleg udamy się do San Miguel Allende lub Queretaro. (Ś,O,N)

DZIEŃ 5 – SAN MIGUEL ALLENDE – GUANAJUATO – SAN MIGUEL ALLENDE

Najpierw zwiedzamy San Miguel Allende, miasto pełne kościołów i ciekawych uliczek. Zobaczymy kościół św. Franciszka, jeden z najlepszych przykładów stylu churrigueresco w Meksyku. Odwiedzimy też położone 15 kilometrów od miasta centrum pielgrzymkowe w Atotonilco, kultu wizerunku Pana Jezusa Ukrzyżowanego. Późnym popołudniem dojeżdżamy do Guanajuato, miasta – muzeum usadowionego na skałach ponad głębokimi wąwozami. Miasto uważane jest za jedno z najbardziej malowniczych  i niezwykłych w Meksyku. Na kolację i nocleg wrócimy do San Miguel Allende lub Queretaro. (Ś,O,N)

DZIEŃ 6 – SAN MIGUEL ALLENDE – QUERETARO – PUEBLA

Po śniadaniu pojedziemy do Queretaro, aby zobaczyć to ciekawe miasto legitymujące się piękną architekturą kolonialną i bogatą historią. Po południu pojedziemy do wspaniałej, pełnej uroku, bogatej w zabytki – Puebli, ulubionego miasta Jana Pawła II. (Ś,O,N)

DZIEŃ 7 – PUEBLA – CHOLULA

W Puebli zwiedzimy katedrę, Kaplicę Różańcową u Dominikanów, Zócalo i poznamy atmosferę życia w mieście. Następnie odwiedzimy Cholulę by zobaczyć największą piramidę Ameryki. Będziemy w Tlaxcala – miejscu historycznym – pierwszej stolicy biskupiej w Nowej Hiszpanii. (Ś,O,N)

Dzień 8 – TAXCO – ACAPULCO

Udamy się do Taxco – miasta znanego z kopalń srebra, miedzi i innych metali szlachetnych. Zobaczymy między innymi dobrze zachowaną dzielnicę z XVII w.  z urokliwymi uliczkami oraz piękny, dominujący na zboczu góry barokowy kościół Santa Prisca. Po drodze do Acapulco będziemy podziwiać przepiękne krajobrazy meksykańskie. (Ś,O,N)

Dzień 9 I 10 – ACAPULCO

Dwa dni wolne. Mieszkać i wypoczywać będziemy w hotelu przy plaży. Możliwość skorzystania z wielu atrakcji fakultatywnych: rejs statkiem po Zatoce Acapulco, sporty wodne, oglądanie zapierających dech w piersiach skoków do wody ze skał o 45 metrowej wysokości i inne.  Prócz tego do woli plażowanie i kąpiele w zatoce. (Ś,O,N)

DZIEŃ 11 – ACAPULCO – CUERNAVACA – MEXICO CITY

Po śniadaniu pożegnamy Acapulco i udamy się do Cuernavaca – miasta wiecznej wiosny, w którym zimy spędzali Aztekowie, później Kortez i Hiszpanie, a dziś Amerykanie. Tu zwiedzimy katedrę (pierwotnie kościół i konwent misyjny z połowy XVI wieku) sławną dzięki absolutnie unikatowym malowidłom ściennym o tematyce japońskiej. Potem udamy się do Mexico City. Pożegnalna wizyta w Guadalupe, a wieczorem odlecimy do Europy. (Ś,L)

DZIEŃ 12 – PRZYLOT DO MANCHESTER

Przylot do Manchester.

ŚWIADCZENIA: przelot samolotem Manchester – Mexico City – Manchester   (międzylądowaniem i przesiadką), przejazdy autokarem klimatyzowanym, 10 noclegów w hotelach ***/**** z klimatyzacją w pokojach dwuosobowych z łazienkami  (pokój trzyosobowy na życzenie rodzin, ew. w przypadku braku do pary), pokój jednoosobowy na życzenie za dopłatą, 10 śniadań i 9 obiadokolacji, zwiedzanie zgodne   z programem (kolejność może ulec zmianie), opieka pilota, Msze Święte w sanktuariach.

Nie wliczono w koszty: napojów do obiadokolacji i imprez fakultatywnych.

Ś = śniadanie, O = obiadokolacja, N = nocleg

Koszt Pielgrzymki: Ł 790.00 + Ł 50.00 ( wstępy i obowiązkowe napiwki ).

Bilet na samolot każdy kupuje sam. Koszt około Ł 670.00.

Barka – Jak przeżyć Triduum Paschalne

29 marca 2015 front

Papież Franciszek

Papież Franciszek - fotografia

            

"Bóg jest zakochany w swoim ludzie. Mówi zresztą: nie wybrałem ciebie dlatego, że jesteś silniejszy, większy, mocniejszy od innych. Ale wybrałem ciebie, bo jesteś najmniejszy ze wszystkich narodów. Może też powiedzieć: bo jesteś najbardziej nieszczęśliwy ze wszystkich. Ale takiego cię wybrałem. I to jest miłość” - powiedział papież.

Nawiązując do pierwszego czytania dzisiejszej liturgii, z księgi proroka Izajasza (65,17-21), gdzie Bóg zapowiada stworzenie „nowego nieba i nowej ziemi”, Franciszek przypomniał, że to drugie dokonane przez Boga stworzenie jest jeszcze wspanialsze od pierwszego. Kiedy bowiem Pan odbudowuje świat zniszczony przez grzech, dokonuje tego w Jezusie Chrystusie i w tym dziele odnowienia wszystkiego objawia swoją wielką radość. Papież podkreślił zawarte w tym fragmencie słowo: rozraduję się z jej [Jerozolimy] ludu, wskazujące, że sam Bóg będzie w radości wraz ze swoim ludem. Tak jakby to było marzenie Pana. „Jego marzenia dotyczą nas” - powiedział papież. Porównał tę radość marzeń Boga do radości narzeczonych, marzących o tym, jak to będzie wspaniale, kiedy zamieszkają razem. Podobnie Pan marzy o radości, kiedy będziemy wraz z Nim. Dlatego pragnie nas stworzyć na nowo, uczynić nowym nasze serce, aby zatriumfowała radość – powiedział ojciec święty.

Franciszek podkreślił, że jesteśmy w myśli i sercu Pana, który może odmienić nasze życie i marzy o wielu dziełach, których możemy dokonać wraz z Nim, tak jak ktoś zakochany. Widzimy więc, że Bóg jest zakochany w swoim ludzie. „Mówi zresztą: nie wybrałem ciebie dlatego, że jesteś silniejszy, większy, mocniejszy od innych. Ale wybrałem ciebie, bo jesteś najmniejszy ze wszystkich narodów. Może też powiedzieć: bo jesteś najbardziej nieszczęśliwy ze wszystkich. Ale takiego cię wybrałem. I to jest miłość” - powiedział papież. Ojciec święty dodał, że o tym zakochaniu Boga w człowieku mówi także dzisiejsza Ewangelia (J 4,43-54), przedstawiająca scenę uzdrowienia syna urzędnika królewskiego. Wyraził przekonanie, że żaden teolog nie może wyjaśnić tej radości, o której można jedynie myśleć, można ją odczuwać i płakać; radości wypływającej z faktu, że Pan może nas zmienić. Odpowiedzią człowieka na to wydarzenie jest wiara, że Pan może mnie zmienić, że On ma moc, podobnie jak ewangeliczny ojciec chorego syna. „«Panie, przyjdź i uzdrów mego syna, zanim umrze - Idź, syn twój żyje!». Ten człowiek uwierzył słowu, które Jezus powiedział, i wyruszył w drogę. Uwierzył. Uwierzył, że Jezus miał moc przemiany jego syna, zdrowia swego dziecka. I wygrał. Wiara to uczynienie miejsca dla tej miłości Boga, to uczynienie miejsca dla mocy Boga, ale nie dla mocy kogoś, kto jest bardzo silny, ale mocy kogoś, kto bardzo mnie kocha, który jest we mnie zakochany i pragnie radości wraz ze mną. To jest wiara, wierzyć to znaczy uczynić miejsce dla Pana, aby przyszedł i mnie zmienił” - zakończył swoją homilię Franciszek.

Grupa Modlitewna Ojca Pio

Grupa Modlitewna Ojca Pio

Serdecznie zapraszamy do włączenia się w naszą grupę

Spotykamy się w każdy pierwszy czwartek miesiąca o godz. 18.00

opio

Święty Janie Pawle II – módl się za nami !

Jan Paweł II kanonizacja